Ciężka rynkowa walka

Patrząc na współczesne rynki finansowe można odnieść wrażenie, że wszystko zmierza w dobrą stronę. W wielu regionach i licznych sektorach najgorsze liderzy mają już za sobą i chociaż sytuacja daleka jest od perfekcyjnej, wyrazy pewnej nadziei i zaufania w kolejne zmiany wydają się być wyraźne. Media oraz inwestorzy z optymizmem patrzą w przyszłość, chociaż opinia publiczna z pewnością nadal nie jest przekonana z tego względu, że bezrobocie wciąż jest wysokie a prywatni przedsiębiorcy nadal niechętnie zatrudniają. Innowacyjność przedsiębiorstw zależy w dużej mierze od inwestycji oraz właściwej kadry – jedno i drugie dużo natomiast kosztuje, więc ograniczanie wydatków z pewnością nie sprzyja rozwojowi. Wręcz przeciwnie – cięcie nakładów tak ważne i popularne w okresie kryzysu absolutnie nie może wymknąć się poza pewne rozsądne granice, gdyż wtedy dochodzi do schłodzenia koniunktury i otrzymuje się jedynie pogłębienie i tak depresyjnego trendu. Wszytko to prowadzi do prostej konkluzji, że przesłanki o lepszych dniach powinny służyć jedynie jeszcze ostrzejszej pracy i próbie znalezienie idealnej strategii, która pozwoli najlepiej wykorzystać ponowny start. Bo wkrótce gospodarki całego świata odbiją się od dna i najlepiej będą mieli ci, którzy w trakcie depresji przygotowali sobie najlepszą pozycję startową.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.