1

2

3

4

5

 

Sukces w walce z kryzysem

Radzenie sobie z kryzysem nie jest mocną stroną każdej organizacji biznesowej a wręcz przeciwnie – ostatnie giełdowe wydarzenia pokazały dobitnie, jak niewiele firm potrafi radzić sobie w nagłej sytuacji zagrożenia. Przede wszystkim najtrudniej jest radzić sobie z presją wynikającą z zadłużenia finansowego firmy. Gdy nagle kończą się pieniądze na spłatę aktualnych zobowiązań, wypłacenie pensji oraz pokrycie rat za pożyczki inwestycyjne, łatwo jest podejmować złe decyzje. Wiele firm i gospodarek w chwilach wielkiej depresji sięgało po środki ostateczne i decydowało się na ostre zaciskanie pasa, redukcję zatrudnienia i ostre cięcia, które miały pozwolić przetrwać i zbudować potęgę od nowa za kilka lat, gdy znów okazji do tego będzie więcej. Niestety nie wszyscy w świecie globalnego biznesu zachowują się na tyle przytomnie i tak długo jak na rynku giełdowym panowała hossa a banki miały sporo kapitału, każdy mógł ratować się pożyczkami i kolejnymi kredytami na coraz większy procent. Takie rozwiązywanie swoich problemów oczywiście czasami pozwalało przetrwać najgorszy moment i później wyjść na prostą, ale nie wszyscy przedsiębiorcy potrafili umiejętnie inwestować pieniądze pożyczone z różnych instytucji. I w wielu wypadkach niestety okazywało się, że szybko pozyskane miliony były jedynie przejadane.

Upadki wielkiego biznesu

Wielkim przegranym współczesnego kryzysu jest przede wszystkim sektor bankowy, który obnażył wszystkie swoje patologiczne zagrania i słabości w zarządzaniu. Chociaż większość marek bankowych przetrwała recesję a niektóre bardziej zamożne nawet wykorzystały go do powiększenia swojej przewagi nad słabnącymi konkurentami, ogólne nastawienie opinii publicznej do bankowej elity mocno się pogorszyło. Naturalnym przez dekady było narzekanie na elity polityczne, ale od kiedy kolejne banki komercyjne zaczęły umożliwiać zakup nowych mebli, remont mieszkania a ostatecznie nawet kupno nowego samochodu czy nowego domu – ludzie zaczęli dość dobrze wspominać wizyty w bankach. Działo się tak jednak tylko do momentu, gdy klienci byli w stanie spłacać raty na czas – a tak było z kolei tylko do momentu recesji. Od 2005 roku i załamania się amerykańskiego rynku nieruchomości banki na całym świecie mają spore problemy. Same wielokrotnie traciły pieniądze na giełdzie, ale tym razem to ich kredytobiorcy nie są w stanie oddawać pożyczonych pieniędzy. Banki natomiast chętnie pożyczały tak dużo, że we własnych skarbcach namacalnie nie zostawało im praktycznie nic. Gdy nagle zawaliła się globalna koniunktura a kolejne firmy się rozpadały, to banki jako pierwsze zaczęły najdotkliwiej odczuwać tę pechową kumulację bankructw.

Szukanie drogi na szczyt

Produkcja regularnie spada na całym świecie i nie tak łatwo jest patrzeć z optymizmem w przyszłość. Oczywiście giełdowi analitycy razem z dziennikarzami szukają pewnych pozytywnych trendów i za wszelką cenę starają się szukać odpowiednich historii w tym czasie wielkiego kryzysu. Najważniejsze jest jednak racjonalne rozliczanie przyszłości i wyciągnie z niej wniosków. Zbyt mocne zadłużanie się ludzi jest z pewnością poważnym problemem dzisiejszego świata i niejedna rodzina już wie, że musi pozbyć się wszystkich długów i nigdy więcej nie korzystać z banalnie łatwo dostępnych kredytów na wysoki procent. Aktualnie także od firm oczekuje się odpowiedniej rewizji polityki finansowej i szczególnie widoczne jest to w świecie giełdowych gigantów, gdzie akcjonariusze tracą razem ze spadkiem notowań firmy, więc rozliczają zarząd i pracowników każdego z działów wyjątkowo dokładnie. Absolutnie najważniejsze jest walczenie z zadłużeniem i unikanie nieracjonalnego zaciągania zobowiązań na przyszłość, ale to nie wszystko, co należy zrobić w drodze na szczyt giełdy. Niezbędne jest pamiętanie o badaniach i rozwoju, co oczywiście nie jest proste w chwili recesji i cięcia wydatków. Ale całkowite zamrożenie nakładów na rozwój to także zły pomysł, gdyż po wyjściu z kryzysu firma pozostanie bez żadnych pomysłów na nowe otwarcie.

Ciężka rynkowa walka

Patrząc na współczesne rynki finansowe można odnieść wrażenie, że wszystko zmierza w dobrą stronę. W wielu regionach i licznych sektorach najgorsze liderzy mają już za sobą i chociaż sytuacja daleka jest od perfekcyjnej, wyrazy pewnej nadziei i zaufania w kolejne zmiany wydają się być wyraźne. Media oraz inwestorzy z optymizmem patrzą w przyszłość, chociaż opinia publiczna z pewnością nadal nie jest przekonana z tego względu, że bezrobocie wciąż jest wysokie a prywatni przedsiębiorcy nadal niechętnie zatrudniają. Innowacyjność przedsiębiorstw zależy w dużej mierze od inwestycji oraz właściwej kadry – jedno i drugie dużo natomiast kosztuje, więc ograniczanie wydatków z pewnością nie sprzyja rozwojowi. Wręcz przeciwnie – cięcie nakładów tak ważne i popularne w okresie kryzysu absolutnie nie może wymknąć się poza pewne rozsądne granice, gdyż wtedy dochodzi do schłodzenia koniunktury i otrzymuje się jedynie pogłębienie i tak depresyjnego trendu. Wszytko to prowadzi do prostej konkluzji, że przesłanki o lepszych dniach powinny służyć jedynie jeszcze ostrzejszej pracy i próbie znalezienie idealnej strategii, która pozwoli najlepiej wykorzystać ponowny start. Bo wkrótce gospodarki całego świata odbiją się od dna i najlepiej będą mieli ci, którzy w trakcie depresji przygotowali sobie najlepszą pozycję startową.

Działania w okresie recesji

Nowoczesne działania rynkowe mają za zadanie przede wszystkim powiększyć udziały w rynku i zyskać przewagę nad konkurentami. Ale tylko i wyłącznie po to, aby tę przewagę przekuć natychmiast w odpowiedni zysk dla właściciela i akcjonariuszy. W świecie wielkich finansów całkowicie oczywistym staje się dzisiaj to, że nie zawsze takie działanie przysparza kłopotów, ale jednak ostatnie lata recesji wywołały na światło dzienne sytuacje, w których wbrew wszelkiej ekonomicznej logice zawyżano wartość firm i całych sektorów po to tylko, aby właściciele i udziałowcy mogli zostać poinformowani o pozytywnym zamknięciu sezonu przez firmę. Często też niezadowoleni z wyników firmy akcjonariusze, którzy liczyli na zysk finansowy z dywidendy, oczekują szybszej poprawy sytuacji finansowej czasami podejmując pochopne decyzje jak odsunięcie prezesa, który radził sobie dobrze. W takich warunkach trudno jest jednoznacznie odpowiedzieć sobie na pytanie, kiedy to tworzenie strategicznie i mądrze zarządzanej firmy powinno być przedkładane nad wyrabianie milionowych zysków dla udziałowców. Oczywiście znalezienie złotego środka w świecie finansów i globalnej ekonomii nie jest ani trochę proste. A jednak nie brakuje i takich przedsiębiorstw, które są w stanie wprawiać w zachwyt i rynki konsumenckie i swoich udziałowców.

Przedsiębiorcy za wszelką cenę

Odpowiednie przekonywanie młodych ludzi do tego, aby chętniej wchodzili nie tylko na rynek pracy, ale także własnej działalności gospodarczej, ma wyjątkowe uzasadnienie w niemal wszystkich rynkowych analizach i koncepcjach. Dlatego tak wiele krajów robi dzisiaj wszystko, aby absolwenci szkół wyższych nie marzyli tylko i wyłącznie o otrzymaniu posady w czyjejś firmie, ale żeby również samodzielnie spróbowali coś osiągnąć w dziedzinie prowadzenia własnej działalności gospodarczej. Nikt nie ma dzisiaj wątpliwości, że otwieranie firm przez młodych ludzi to idealny sposób nie tylko na walkę z bezrobociem u samych podstaw, ale przede wszystkim na przyspieszenie innowacji i rozwoju technologicznego gospodarki. Młodzi ludzie mają bowiem często bardzo oryginalne pomysły na produkty czy usługi, których nikt wcześniej nie był w stanie zaproponować, dlatego motywowanie najmłodszych do tego typu pracy powinno odbywać się na wielu różnych płaszczyznach. Chodzi naturalnie przede wszystkim o wsparcie finansowe dla najmniejszych i początkujących dopiero przedsiębiorców, ale sporą barierą dla młodych jest przede wszystkim niepewność jutra i strach przed prowadzeniem firmy bez znajomości regulacji prawnych czy podatkowych. Dlatego równie ważna jak pomoc finansowa powinna być pomoc organizacyjna i konsultacje w miarę darmowe.

Sukcesy młodych firm

Młodzi przedsiębiorcy są dzisiaj na rynku wyjątkowo potrzebni, albowiem z jednej strony to ich najczęściej dotyka bezrobocie oraz recesja. Oczywiście niemożliwym jest, aby wszyscy młodzi ludzie z problemami ze znalezieniem zatrudnienia byli gotowi do prowadzenia własnej firmy. Ale pomysłów na swoją działalność młodzi ludzie mają co nie miara – jedynym, co ogranicza ich przed ostatecznym podjęciem ryzyka jest właśnie strach przed samodzielnym radzeniem sobie w świecie wielkich finansów, podatków i negocjacji biznesowych. Pieniądze nie zawsze są w stanie zagwarantować w pełni profesjonalną pomoc a czasami przede wszystkim młodzi ludzie obawiają się o to, czy w ogóle będą w stanie przetrwać na rynku dwa miesiące. Ten strach sprawia, że powstaje niewiele nowych firm prowadzonych przez młodych a jednocześnie mają oni problem ze znalezieniem zatrudnienia w przedsiębiorstwach już istniejących. Z tego względu dzisiaj bardzo ważne jest wspieranie przedsiębiorczości wśród studentów a nawet licealistów – pomysły na biznes nie mają bowiem dzisiaj ograniczeń wiekowych i nawet dziesięciolatkowie mogą zaproponować dla swoich rówieśników pewną aplikację mobilną czy też stronę internetową która natychmiast się sprzeda. Bariery są dzisiaj tylko i wyłącznie w podejściu samych zainteresowanych do tego problemu.

Szukanie pracy w firmie

Jeśli dzisiaj kogoś przyjmuje się do firmy, to świadczy albo o jej doskonałej kondycji finansowej albo o wyjątkowych możliwościach przyjmowanego kandydata. W ostatnich latach trudno znaleźć na giełdowych parkietach i lokalnych rynkach firmy, które całkowicie poradziłyby sobie z kryzysem bez kiwnięcia palcem. Nawet jeśli jakaś firma wyszła z recesji mocniejsza niż przed nią, musiała się wyjątkowo namęczyć i starać, aby to osiągnąć. Strategiczne działania na rynku biznesowym pozwalają bowiem na pewne wzmocnienia, gdy inni się osłabiają, ale to wymaga nie tylko właściwych kompetencji – przede wszystkim liczy się tutaj odpowiedni budżet, który pozwala na swobodne inwestycje, badania oraz przejęcie upadających konkurentów w celu pozyskania ich majątku, personelu czy właśnie patentów oraz licencji. Jest to metoda biznesowa spotykana dość często, ale wymaga ogromnych środków finansowych oraz zaufania akcjonariuszy do tego, że taka taktyka będzie miała wpływ na wzrost wartości ich własnej firmy. Jeśli natomiast firmy mające problem z utrzymaniem płynności finansowej i tak zatrudniają kolejnego pracownika na ważną funkcję, to najpewniej znaczy o tym, że organizacja liczy na poprawę swojego funkcjonowania niemal natychmiastowo po pojawieniu się nowego członka. Niekiedy są to ruchy bardzo skuteczne.

Szukanie pracy na rynku

Aktualnie większość ludzi ma wielką świadomość tego, jak ważne jest posiadanie pracy. To zatrudnienie w ogromnej mierze decyduje o możliwościach finansowych rodzin i bez pracy trudno jest w ogóle w racjonalny sposób radzić sobie z wymaganiami współczesnego świata. Swojego czasu gospodarki dawały najróżniejsze możliwości działania, dzisiaj natomiast coraz popularniejsze staje się wśród biedniejszych i bezrobotnych przywiązanie do społecznego wykluczenia a przede wszystkim zadowolenie ze świadczeń socjalnych, które niejednokrotnie utrzymują ludzi z własnej winy omijających szerokim łukiem jakiekolwiek oferty pracy. Dlatego znalezienie dzisiaj złotego środka pomiędzy finansowaniem świadczeń socjalnych dla najbardziej wykluczonych rodzin a wspieraniem biznesu i przedsiębiorczości wielkimi inwestycjami nie jest wcale łatwe. Do tego dochodzi spór polityczny i społeczny, który obecny jest w wielu zadłużonych krajach, gdzie młodzi ludzie w geście protestu wyjątkowo ostro i na ulicach dowodzą swoich racji. Brakuje dla nich pracy i są tym bardzo rozczarowani, gdyż szli na studia w przeświadczeniu, że gospodarka ich kraju zmierza w dobrą stronę i będą potrzebni w przyszłości kolejni fachowcy z ich dziedzin. Dzisiaj wszystkie kraje i firmy mają spore zadłużenie, walka z nim objawia się albo zwolnieniami albo zamrożeniem naboru.

Wzywania w zarządzaniu firmą

Aktualnie na rynku pracy mówi się coraz więcej o konieczności motywowania młodych przedsiębiorców do zakładania firm i tworzenia nowych miejsc pracy, albowiem siłowe tworzenie przez państwowe instytucje dodatkowych etatów wcale nie służy gospodarce w dłuższej perspektywie. Właśnie tak swojego czasu liczne państwa widziały rozwój gospodarczy – inwestowały środki budżetowe w najbiedniejsze regiony finansując niejednokrotnie absolutnie przeciętne firmy i w ten sposób gwarantując najbiedniejszym stały dostęp do środków finansowych. Takie działanie w świecie biznesu absolutnie nie może przynieść rezultatów, gdyż dzisiaj optymalizacja działania firmy to absolutny początek walki o przetrwanie w okresie recesji. Najsilniejsze przedsiębiorstwa to te, które nie tylko nie zadłużają się niepotrzebnie, ale także zatrudniają tylko i wyłącznie ludzi całkowicie sobie niezbędnych i to po wcześniejszym przygotowaniu i dokładnego portretu psychologicznego, zawodowego i kompetencyjnego, na podstawie których to można dokładnie ocenić przydatność danej jednostki do potrzeb danej organizacji. Takie podejście do pracownika sprawia, że jego obecność nie jest wymuszona ani sztuczna a wynika z naturalnych potrzeb rynku i możliwości rozwojowych firmy. A państwo może tak zaoszczędzone pieniądze zainwestować w inną formę wsparcia.